Zagrali z dziennikarzami w debla. Zakończył się Puchar Niepodległości

Zagrali z dziennikarzami w debla. Zakończył się Puchar Niepodległości

Category : Wydarzenia

Rywalizacja podczas III Ogólnopolskiego Turnieju Dziennikarzy w Tenisie o Puchar Niepodległości (Warszawa, 9-11 listopada 2018 r) obfitowała w niespodziewane rozstrzygnięcia i zaskakujące zwroty akcji na korcie. Rozgrywkom towarzyszył wysoki poziom sportowy, a wielu znakomitych graczy szybko wróciło do domu. Mecze w fazie pucharowej były bardzo wyrównane. Dowód? O wyjściu z grup w kilku przypadkach decydowały pojedyncze gemy. Wydarzenie zorganizowano dzięki finansowej pomocy Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Powszechnie wiadomo, że gra podwójna to całkiem inna tenisowa dyscyplina niż zwykłe pojedynki singlowe. Nawet w amatorskim tenisie można mówić o wąskiej specjalizacji – organizatorzy wydarzenia Kilka razy kierując zaproszenia do graczy, usłyszeli: „dziękuję za zaproszenie, ale w debla i miksta nie gram”. Na kortach WKT Mera potwierdziła się także stara tenisowa prawda o grze podwójnej: największą siłę rażenia stanowiły pary składające się z dwóch równych i zgranych partnerów.

Debliści po tytuł przyjechali z Otwocka

W kategorii debel + 100 po tytuł najlepszej pary sięgnął duet Grzegorz Soszka/John Wenham. To tenisiści silni fizycznie, wysocy i ograni w deblowej rywalizacji. Wielokrotnie wygrywali w turniejach rozgrywanych na kortach Vamos w Otwocku, gdzie obaj mieszkają. Wygrywali w Otwocku – wygrali też w Warszawie. Ich kolejni przeciwnicy nie znajdowali odpowiedzi na ich mocną grę, a zwłaszcza na potężne serwy leworęcznego, pochodzącego z RPA, Johna Wenhama. W zaciętym finale pokonali oni utytułowaną parę Włodzimierz Brzusek/Andrzej Merski. Na odnotowanie zasługuje obecność w ćwierćfinale Zygmunta Chwasta grającego w parze z Rafałem Sitarzem oraz dziennikarskiego duetu Oskara Maya w parze z powracającym po kontuzji Jerzym Pawłowskim (podziękowania za organizację). O wyrównanym poziomie może świadczyć liczenie małych punktów, gemów i wnikliwe sprawdzanie przepisów Polskiego Związku Tenisowego, w oparciu o które rozgrywany był Turniej. Nad wszystkim czuwał sędzia główny zawodów Tomasz Pazik.

Faworyci tym razem za burtą

W kategorii debel + 120  faworytów upatrywano w parach Karol Stopa/Dariusz Juszczak oraz Mirosław Popczyk/Mariusz Gosik. Dariusz Juszczak z powodzeniem występuje w rozgrywanych ITF Senniors, zaś Mariusz Gosik, to triumfator wielu warszawskich turniejów, trener tenisa. Pary te spotkały się już w ćwierćfinale i po stojącym na wysokim poziomie meczu i punkcie zwrotnym – konieczność grania pożyczoną rakietą przez Karola Stopę – para Popczyk/Gosik awansowała do półfinału. W finale Mirosław Popczyk (który w tym roku skończył 75 lat!) wraz ze swoim partnerem musieli uznać wyższość wspaniale dysponowanej pary Waldemar Świerzbiński/Piotr Iwiński. Dobrze znany kibicom tenisa, komentator Eurosportu Karol Stopa podkreślał znaczenie deblowej rywalizacji wśród amatorów. – Gratuluje turnieju. Takich spotkań brakuje, a deble rozgrywane na wysokim poziomie potrafią być fascynujące – przypominał Stopa.

Graj na dziewczynę

Tradycyjnie ozdobą turnieju były pojedynki par mikstowych. Najbardziej zacięty przebieg miał półfinał, w którym rozstawiona z jedynką po rozgrywkach grupowych para Monika Żywiecka/Hubert Majda spotkała się z parą Iza Chojnacka/Robert Laskowski. Cała czwórka to stali bywalcy warszawskich turniejów mikstowych, gdzie odnoszą sukcesy. Po dramatycznym tie-breaku w finale zameldował się duet Chojnacka/Laskowski (7/5; 6/7; 10/4). Na ich drodze do zwycięstwa w finale stanęli Ewelina Skaza i Tomasz Barański, którzy w półfinale musieli się nieźle napocić z parą Beata Borowy/Wojciech Gałecki. W finale poprzeczka została ustawiona jednak jeszcze wyżej. Mecz obfitował w intuicyjne zagrania na siatce (Iza Chojnacka), precyzyjne loby (Ewelina Skaza), kąśliwe serwisy (Tomasz Barański) oraz znakomite akcje serw&wolej (Robert Laskowski). I to właśnie wypracowanie sobie lepszej pozycji na siatce, może większa odrobina świeżości, dało parze Iza Chojnacka/Robert Laskowski upragnione zwycięstwo. – W finale zabrakło mi trochę dynamiki. Serwowałem gorzej niż zwykle i świetna gra mojej partnerki nie wystarczyła. To był trudny turniej – mówił po meczu Tomasz Barański, prezes Klubu MEDIA, jednocześnie główny organizator Turnieju.

Podsumowanie

Kibice i tenisiści zgodnie stwierdzili, że jak na przystało na 100-rocznicę uzyskania niepodległości, na cześć której zorganizowano to wydarzenie, turniej stał na zdecydowanie wyższym poziomie sportowym niż poprzednie edycje. Faworyci i zeszłoroczni finaliści w wielu przypadkach musieli ustąpić miejsca parom debiutującym w tej imprezie. Na zwycięzców czekały puchary – ceramiczne kaczki autorstwa trójmiejskiej rzeźbiarki Doroty Białczak oraz wiele atrakcyjnych nagród m.in. od Lexus Polska, Semco, Pacific Polska, Sigg, Stimium, SiSU, Zamst, Strefa Tenisa, Prudential. Agencja Jan Walaszek, FitLand, Filmista i RevitaLife Medical Clinic.

Turniej zorganizowano dzięki finansowej pomocy Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz pomocy spółek: Euro Holding, Promar oraz Rynek Hurtowy Bronisze.

Organizatorem wydarzenia było Stowarzyszenie Tenisowo-Narciarski Klub Dziennikarzy MEDIA. Dziennikarze zapraszają już za rok.

autor: witkor/tombar

fot. Michał

III Ogólnopolski Turniej Dziennikarzy w Tenisie o Puchar Niepodległości

Wyniki finałów:

Kat. Debel mężczyzn +100

Grzegorz Soszka/John Wenham – Włodzimierz Brzusek/Andrzej Merski 7/6, 6/4

Kat. Debel mężczyzn +120

Waldemar Świerzbiński/Piotr Iwiński – Mirosław Popczyk/Mariusz Gosik 7/6, 7/5

Kat. Mikst

Iza Chojnacka/Robert Laskowski – Ewelina Skaza/Tomasz Barański 6/4, 6/4

Komplet  wyników: https://korty.org/turnieje/3758/wyniki