Nasze publikacje

  • Tygodnik Angora o Letnich Mistrzostwach Polskich Dziennikarzy – Warszawa 2016

 

  • Dziennikarski turniej mikstowy o Puchar Burmistrza Ożarowa Mazowieckiego

  • TVN Warszawa o 35. Halowych Mistrzostwach Polski Dziennikarzy
  • Interia o 35. Halowych Mistrzostwach Polski Dziennikarzy
  • Przegląd Sportowy o 35. Halowych Mistrzostwach Polski Dziennikarzy
  • Wiadomości Świętokrzyskie o Mistrzostwach Polski PIOTR i PAWEŁ MEDIA CUP 2012 -pdf
  • Grand Prix Dziennikarzy na portalu Dzielnice Wrocławia
  • Sportall.pl o Grand Prix Dziennikarzy we Wrocławiu
  • 50. Mistrzostwa Polski Dziennikarzy w Przeglądzie Sportowym
  • Wirtualna Polska o 50. Mistrzostwach Polski Dziennikarzy
  • Sportowe Fakty.pl o 50. Mistrzostwach Polski Dziennikarzy
  • Interia.pl o 50. Mistrzostwach Polski Dziennikarzy
  • PAP Life o dziennikarskim tenisie w jubileuszowej odsłonie
  • Portal LM.pl o I Grand Prix w Słupcy
  • 33. Halowe Mistrzostwa Polski Dziennikarzy w Interia.pl
  • 33. Halowe Mistrzostwa Polski Dziennikarzy w Sportall.pl
  • 33. Halowe Mistrzostwa Polski Dziennikarzy w Onet.pl
  • Onet.pl o Mistrzostwach Świata w Belgradzie
  • Interia.pl o Mistrzostwach Świata w Belgradzie
  • TVP Sport o Mistrzostwach Świata w Belgradzie
  • Interia.pl o Mistrzostwach Polski
  • Wiadomości Świętokrzyskie o Mistrzostwach Polski-pdf
  • Biuletyn SM Rozstaje o Mistrzostwach Polski -pdf
  • Mistrzostwa Polski w TVN Meteo
  •  tenis.net o Mistrzostwach Polski
  •  Kurier Słupecki o Mistrzostwach Świata w Warnie – pdf
  • Dlaczego wybrałem tenis – felieton Wiktora Osiatyńskiego w Wiadomościach Świętokrzyskich -pdf
  • TENISKLUB o Mistrzostwach w Krakowie -pdf
  • SportoweFakty.pl o Mistrzostwach w Krakowie
  • Imprezysportowe.pl o Mistrzostwach Polski Dziennikarzy 2009
  • Interia.pl o Mistrzostwach Polski Dziennikarzy 2009
  • Sportowy Styl o Grand Prix Dziennikarzy 2009
  • Interia.pl o Grand Prix Dziennikarzy 2009
  • Gazeta Wyborcza Lublin o mistrzostwach w Stalowej Woli
  • Mistrzostwa w Stalowej Woli w serwisie Wirtualna Polska
  • Świat Elit o dziennikarskich imprezach tenisowych – pdf
  • SportoweFakty.pl o zamojskich mistrzostwach
  • Relacja z mistrzostw na portalu Zamość online
  • Zamoyskie mistrzostwa w Wiadomościach Świętokrzyskich
  • Interia.pl o mistrzostwach w Zamościu
  • Tenis gem set mecz o Mistrzostwach Świata w Słowenii
    Lazurowy Adriatyk było widać z sędziowskiego krzesełka…Dziennikarze walczyli w SłoweniiDwa brązowe medale zdobyli przedstawiciele polskich mediów na Mistrzostwach Świata Dziennikarzy w Tenisie Ziemnym. 31. edycja tych prestizżowych zawodów odbywała się od 5. do 12. lipca w Portoroż (Słowenia). Bezkonkurencyjni okazali się znów Słowacy.Polscy dziennikarze regularnie wyjeżdżają na mistrzostwa świata. Są zapraszani, ale i sami takie święta tenisa organizują, jak choćby pamiętne zawody w Szczeninie czy cztery lata temu w Warszawie. Tym razem to my byliśmy goszczeni.Profesor kibicował nie tylko żonie
    Do nadadriatyckiego Portoroż dotarło 14 grających osób z Polski. Wśród nich byli dziennikarze prasowi, telewizyjni, przedstawiciel PAP, PR-owcy, a nawet ludzie, którzy na chleb i tenisowe piłki zarabiają robieniem zdjęć. Wyjazd był wyróżnieniem i potwierdzeniem tenisowych kompetencji na ogólnopolskim podwórku. Wśród członków ekipy nie mogło zabraknąć stałego bywalca tenisowych imprez profesora Wiktora Osiatyńskiego. Przemiły Wiktor, ciągle rozwijajacy się tenisista na kortach przesiadywał całymi dniami. Zabawiał publicznośc konwersacja w róznych językach i dopingował nie tylko swoją żonę Ewę Woydyłło( pani psycholog gra coraz lepiej). W Portoroż był także najbardziej znany głos polskiego tenisa, komentator „Euro Sportu” Karol Stopa. Po latach przerwy pojawił się znów na dziennikarskim championacie. Nie krył zdziwienia:-Poziom poszybował mocno w górę, a poza tym organizacja, wieczorne atrakcje wszystko jest dużo lepiej zorganizowane niż dawniej – wypowiadał się z miną znawcy i bywalca popijając wina Koper. Zagrał w miksta w parze z Celiną Pawelec. Szybko odpadli, ale nikt nie rwał szat, bo poziom w tym roku była wyjątkowo wysoki. Zawody rozgrywano na ładnie położonym kompleksie 15 kortów ziemnych po sąsiedzku z kortami o nawierzchni szybkiej, gdzie zawsze w lipcu odbywa się znany turniej Bank Koper Slovenia Open zaliczanym do cyklu WTA. Było pięknie, a Lazurowe Morze Adriatyckie było widać z sędziowskiego krzesełka…Spokojnie to tylko zabawa
    Wypadliśmy dość słabo. Na piętnaście sklasyfikowanych narodowych reprezentacji zajęliśmy 7. miejsce. Gdy Niemcy przywieźli świetnego Marcusa Erdta, a w drużynie Słowenii grała Svetla Bozicnik (SLO)zawodniczka, która jeszcze zaledwie kilka lat temu grała w turniejach WTA, okazało się, że my możemy głównie liczyć na nasze panie. Półfinał Jolanty Budzowskiej (publicystka prawna) i świetna gra Anny Ruszczak (PR-owiec z Coca Coli), która w parze z Rafałem Jaworskim (Dom Mediowy Intermedia ), przegrali dopiero w półfinale z mocnym mikstem rosyjskim: Sofia Avakova i Maxim Davydov, osłodziły trochę nie najlepsze nastroje. Wojciech Kaźmierczak, preses Stowarzyszenia „Media”, którego władze kompletowały polską reprezentację powtarzał jednak, że w tych zawodach chodzi głównie o dobrą zabawę. Jeżeli tak, to nie ma co się denerwować, bo tej było w Słowenii pod dostatkiem.Upały dobre alibi
    W czasie tygodniowego pobytu w czasie gier nie spadła awet kropelka deszczu. Codziennie witało nas bezchmurne niebo. Gralismy w upałach przy niebywałej wprost wilgotności. Przez pierwsze dni trzeba było się do nich przyzwyczaić. Te trudne warunki sprawiały, że już po kilku minutach przebywania na korcie z człowieka się dosłownie lało. Pogoda to jednak nie najlepsze alibi. Przegrywalismy mecz za meczem, a nasi sąsiedzi: Czesi czy Niemcy grali jak z nut. Tytułu wicemistrza świata nie obronił nasz faworyt Rafał Jaworski z Krakowa. Jego pogromcą okazał się Włoch Miska Ruggeri. Przegrywali też inni polscy dziennikarze -tenisiści. Jedynym usprawiedliwieniem przegranych może być to, że poziom tych dziennikarskich zawodów z roku na rok jest coraz wyższy. Poszczególne ekipy przywożą zawodników, którzy jeszcze niedawno regularnie trenowali w klubach i łatwiej niż w redakcyjnych newsroomach można ich spotkać na kortach. Ich obecność jest możliwa dzięki liberalnym przepisom AITJ – międzynarodowego stowarzyszenia, które organizuje od lat ten dziennikarski turniej. Nie bez znaczenia są też ambicje poszczególnych ekip, które też, tak jak inni, chcą zacząć wygrywać. Co zrobimy za rok? Spekulacje trwają Czy do polskiej ekipy dołączy m.in. pisząca regularnie do gazet Magdalena Grzybowska czy będziemy dalej robić swoje? Trudno powiedzieć. Polacy wiedzą jak sukces smakuje. Wystarczy zajrzeć w annały mistrzostw, by bez trudu odszukać nazwiska: Zbigniewa Chmielewskiego, Mirosława Popczyka czy Andrzeja Karczewskiego. Wielokrotnie wygrywali medale dla Polski jednocześnie nigdy nie tracąc kontaktu z dziennikarstwem. Czas pokaże, w jakim kierunku pójdzie nasza reprezentacja. Następne zawody już za rok w Warnie i znając życie znów będzie gorąco. Również tenisowo.
    Tomasz Barański, Super Express
    fot. autorawyniki
    Men’s Singles Open
    Ondrej Rihovsky (CZE) b. Markus Erdt (GER) 3:6, 6:0, 6:0
    Bronze: Marek Wollner (CZE) and Marian Zima (SVK)Men’s Singles +35
    Nikola Mihajlov (GER) b. Robert Wier (AUT) 6:2, 6:2
    Bronze: Bojan Glavic (SLO) and Miska Ruggeri (ITA)
    Consolation Winner: Andrey Kulikov (RUS)Men’s Singles +45
    Milan Skonc (SVK) b. Milan Sima (CZE) 6:2, 6:1
    Bronze: Michael Matthess (GER) and Bratislav Janjic (SER)Men’s Singles +55
    Stefan Miklavcic (SLO) b. Zoltan Karpaty (HUN) 6:2, 6:1
    Bronze: Cveto Stibilj (SLO) and Knut-Michael Meisel (GER)
    Consolation Winner: Stefan Vash (UKR)Men’s Singles +65
    Mauro Mosconi (ITA) b. George Delanoff (GER) 6:3, 1:6, 6:2
    Bronze: Enzio Lipott (ITA) and Bela Korpa (HUN)Men’s Singles +70
    Adalberto Minazzi (ITA) b. Stefan Varchulik (SVK) 6:3, 6:4
    Bronze: Ivo Daneu (SLO) and Franc Sinic (SLO)Men’s Doubles Open
    Ondrej Rihovsky (CZE)/Marek Wollner (CZE) b.
    Dusan Jurcik (CZE)/Bratislava Janjic (SER) 6:2, 6:1
    Bronze: Nikola Mihajlov (GER)/Markus Erdt (GER)
    and Bojan Glavic (SLO)/Edi Sep (SLO)Men’s Doubles +50
    Milan Skonc (SVK)/Lubomir Pohanka (SVK) b.
    Michael Matthess (GER)/Knut-Michael Meisel (GER) 6:7, 7:6, 6:0
    Bronze: Zoltan Feher (HUN)/Istvan Thekes (HUN)
    and Alexey Davidiouk (RUS)/Vladimir Serebryaniy (RUS)Men’s Doubles +65
    George Delanoff (GER)/Bela Korba (HUN) b.
    Adalberto Minazzi (ITA)/Franz Goritschnig (AUT) 6:3, 3:6, 6:4
    Bronze: Joze Boncelj (SLO)/Franc Sinic (SLO)
    and Ivo Daneu (SLO)/Otto Giacomelli (SLO)Women’s Singles Open
    Svetla Bozicnik (SLO) b. Sofia Avakova (RUS) 6:3, 7:5
    Bronze: Rimma Gerasimova (RUS) and Alexandra Balashova (RUS)Women’s Singles +40
    Claudia Fusani (ITA) b. Daniela Cotto (ITA) 6:3, 6:4
    Bronze: Renata Rehorovska (SVK) and Jolanta Budzowska (POL)Women’s Singles +50
    Eleonora Adamcova (SVK) b. Hannelore Fuhrbacher 6:0, 6:1
    Bronze: Mica Vipotnik (SLO) and Eleonora Pelegrini (ITA)Women’s Doubles Open
    Sofia Avakova (RUS)/Alexandra Balashova (RUS) b.
    Claudia Fusani (ITA)/Daniela Cotto (ITA) 6:2
    Bronze: Eleonora Adamcova (SVK)/Hannelore Fuhrbacher (AUT)
    and Renata Rehorovska (SVK)/Eva Zimova (SVK)

    Mixed Doubles Open
    Svetla Bozicnik (SLO)/Dusan Jurcik (CZE) b.
    Sofia Avakova (RUS)/Maxim Davydov (RUS) 6:4, 7:5
    Bronze: Eva Zimova (SVK)/Marian Zima (SVK)
    and Anna Ruszczak (POL)/Rafal Jaworski (POL)

  • Toyota Cup 2008 – dziennikarze grali w Zgierzu
  • Relacja wideo z MŚ w Pradze (TVP)
  • Gazeta Wyborcza o Mistrzostwach w Gdyni
    Ropa i krew

    Tego lata sporo myślałem o energii. Nie tylko dlatego, że było chłodno. Najpierw byłem na Wyspach Owczych. Stanowi je osiemnaście wysp, położonych na północny zachód od Szkocji. Faroe Islands, bo tak brzmi ich oficjalna nazwa, zamieszkiwane przez blisko 50 tysięcy mieszkańców, formalnie stanowią część Danii. Mają jednak własny parlament i premiera. Co więcej, wyspy nie należą do Unii Europejskiej, dzięki czemu mieszkańcy mogą zaoptrywać się w bezcłowo sprzedawane towary w samolocie z Kopenhagi (będącej w UE) na Wyspy Owcze. Na wyspach istnieje też silny ruch na rzecz całkowitej niepodległości. Jej zwolennicy chcą uchwalić nową konstytucję, która stanowiłaby krok w kierunku niezależności. Pytani, jakie będą gospodarcze podstawy niepodległego państwa mówią o rybach, wełnie, jagnięcinie, a od niedawna – o energii, pozyskiwanej z fal morskich, z ogromną siłą rozbijających się o ponad tysiąc kilometrów przeważnie skalistego wybrzeża. Urwiste brzegi to nie wszystko. „Skała musi jeszcze być wysoka i głęboka” – tłumaczy Olavur Gregersen z międzynarodowego (faroeńsko-szkocko-norwesko-irlandzkiego) konsorcjum SEWAVE. Rzecz w tym, że jeśli turbiny byłyby obracane bezpośrednio przez wodę, ulegałyby szybkiemu zniszczeniu. Trzeba więc w skale wydrążyć dwa dość długie tunele: jeden poziomy oraz drugi, nachylony pod kątem 135 stopni w górę. Wpływająca z impetem do poziomego tunelu woda sprężałaby powietrze w tunelu górnym. I dopieero ono obracałoby turbinę. Dzięki temu można by było zaspokoić potrzeby energetyczne wysp, a także wysyłać energię do Szkocji.W końcu lipca pojechałem samochodem do Gdyni na mistrzostwa Polski dziennikarzy w tenisie oraz na turniej tenisowy Prokom Open. Ma on opinię jednago z najlepiej zorganizowanych turniejów na świecie. Tylko wypada w niezbyt dobrym terminie, gdy światowa czołówka gra już na kortach twardych, przygotowując się do US Open. Sopocki turniej powinien więc odbywać się w czerwcu – przed lub po turnieju Roland Garos w Paryżu. Federacja Tenisowa jest gotowa przydzielić nam lepszy termin, zwłaszcza że władze Sopotu są gotowe zbudować nowe korty. Może więc będą w Polsce grać najlepsi tenisiści świata. Oczywiście o ile w ramach walki z bogaczami władza nie rozpędzi Prokomu i innych potencjalnych sponsorów.Do Gdyni pojechałem użyczonym mi Lexusem o napędzie hybrydowym. W połowie sierpnia, na dziennikarskie mistrzostwa świata w tenisie w Pradze pojechałem toyotą Prius o takim samym napędzie. Silnik hybrydowy polega na tym, że do uruchomienia i rozpędzenia samochodu, czyli najbardziej energochłonnych manewrów, wykorzystywana jest bateria elektryczna, która doładowywana jest podczas jazdy, kiedy samochód napędzany jest przez silnik benzynowy. I chociaż w reklamach Lexusa i Priusa mówi się głównie o mniejszym zanieczyszczeniu środowiska tlenkiem ołowiu, to do mnie przemawia przede wszystkim oszczędność benzyny. I to nie tylko dlatego, że jest droga, a jej zasoby są ograniczone. I nie tylko dlatego, by chronić środowisko. Dla mnie najważniejszym argumentem jest to, że w każdym litrze benzyny znajduje się coraz większa cząstka ludzkiej krwi. Składa się na to wiele czynników.Ropa znajduje się przede wszystkich w krajach mniej rozwiniętych, dalekich od standardów demokracji. Podtrzymuje ona tradycyjne, oparte na nierówności reżymy, jak w Arabii Saudyjskiej, bądź jawne dyktatury, jak w Angoli, Kazachstanie czy w Gwatemali.Ropa sprzyja więc dyktaturom oraz uciskowi własnych społeczeństw. Od kilku lat zauważono zjawisko zwane resource curse, czyli „przekleństwo zasobów”- im więcej zasobów, zwłaszcza paliwowych, znajduje się w krajach niedemokratycznych, tym bardziej utrwalone i bezwzględne stają się w takich krajach dyktatury i tym biedniejsza jest większość ich mieszkańców. Na przykład Angola, będąc jednym z najbogatszych w ropę krajów, jest drugim najbiedniejszym krajem świata.Ciekawa jest też odwrotna zależność; im mniej zasobów surowcowych, tym więcej pluralizmu i lepsze warunki dla rozwoju demokracji i społeczeństwa obywatelskiego. Pouczający był w tym względzie przykład Kirgistanu, który przez wiele lat po rozpadzie ZSRR był najbardziej otwartym i pluralistycznym społeczeństwem Azji Środkowej, bez porównania bardziej otwartym niż sąsiadujące z nim Kazachstan bądź Uzbekistan. Okazało się, że główną przyczyną był fakt, że w Kirgistanie nie ma ropy lub innych skoncentrowanych zasobów, na których wąska elita mogłąby położyć rękę, podtrzymując i konsolidując swą władzę. W efekcie w Kirgistanie konkurowało ze sobą kilka elit, którym zależało na pluralizmie. (Sytuacja zmieniła się dopiero wówczas, gdy w Kirgistanie pojawiło się nowe źródło bogactwa, jakim są uprawiane w Dolinie Fergańskiej i przemycane przez Kirgistan narkotyki.)Zasoby ropy powiększają również korupcję, zarówno w skali krajowej, jak i międzynarodowej. Środki z ropy są nierówno dzielone, a w wielkiej części trafiają do prywatnych kieszeni – lokalnych elit. By temu przeciwdziałać od kilku lat prowadzone są różnego rodzaju przedsięwzięcia międzynarodowe. Należą do nich kampanie „przejrzystości zasobów” (resource transparency oraz budget transparency) a także ujawnianie rzeczywistych dochodów krajów sprzedających ropę i inne zasoby (publish what you pay). Społeczeństwa, organizacje pozarządowe, a niekiedy rządy demokratycznych krajów, będących nabywcami ropy i innych zasobów, zaczęły wywierać nacisk na firmy kupujące ropę, by te ujawniały, ile za nią płacą. Jednocześnie podejmowano naciski na rządy krajów produkujących, by te ujawniały, co robią z pieniędzmi. Pod wpływem różnych zachęt do kampanii tej przystąpiły między innymi rządy Nigerii, Kazachstanu i Azerbejdżanu. W ramach zaproponowanej przez USA międzynarodowej inicjatywy Funduszu Millenijnego, zaczęto wiązać pomoc międzynarodową z przestrzeganiem standardów demokracji i ochrony praw człowieka. Mniej więcej przed trzema laty wydawało się, że nacisk demokratycznych nabywców surowców może pozytywnie wpłynąć na zmniejszenie korupcji, wyzysku i okrucieństwa w krajach produkujących ropę.Nadzieje te okazały się płonne. Oto bowiem na rynku międzynarodowym pojawił się nowy nabywca, głodny ropy, który jest w stanie kupić niemal nieograniczoną jej ilość, nie stawiając żadnych warunków. Sam miałem okazję przekonać się o tym w Angoli, kiedy rząd tego kraju był bliski podpisania umowy o przejrzystości zasobów. W ostatniej jednak chwili Angola od tej umowy odstąpiła. Okazało się, że Chiny obiecały kupować ropę bez żadnych warunków. Jednocześnie Rosja jako producent drożejącego gazu również uniezależniła się od zewnętrznych nacisków gospodarczych czy politycznych. Zawiązywany na naszych oczach sojusz Rosji, Chin i Iranu oznacza zielone światło dla reżymów produkujących ropę i kupujących rosyjski gaz.Ropa staje się materialną bazą ofensywy krajów dyktatorskich w świecie, jak choćby Gwatemali, która poprzez specjalny fundusz w dyspozycji prezydenta Chaveza podtrzymuje radykalne ruchy w Ameryce Łacińskiej, Chin, które bezpośrednio działają w Afryce, a za pośrednictwem Angoli podejmują ofensywę w Brazylii, czy Rosji i Iranu w Azji.Wszystko to prowadzi do oczywistego wniosku, że kupując tańsze chińskie towary, podtrzymujemy nieludzki system wyzysku nie tylko w Chinach, ale także w krajach, od których Chiny kupują ropę. Podobnie marnotrawstwo energii, zwłaszcza ropy naftowej i jej pochodnych sprzyja dykaturom i osłabia ruchy demokratyczne w świecie.Konsumenci powiini być świadomi tego, jaki wpływ mają nasze wybory i decyzje na środowisko – i to nie tylko środowisko naturalne, ale także środowisko społeczne i polityczne. Mam nadzieję, że ta świadomość będzie rosnąć.I właśnie dlatego tak ważne wydają mi się wszelkie możliwe sposoby oszczędzania energii – od eksperymentów na Wyspach Owczych, poprzez wiatraki i baterie słoneczne w zachodniej Europie, po samochody z napędem hybrydowym, które – jak się mogłem przekonać – spalają niemal o połowę mniej paliwa niż ich tradycyjne odpowiedniki.

    Wiktor Osiatyński